Kolejnym miejscem na driftingowej mapie Polski jakie odwiedziła ekipa PUZ Drift Team był tor w Miedzianej Górze koło Kielc. Jak się później okazało bardzo szczęśliwy obiekt dla naszych zawodników, ale przejdźmy do relacji.
Zawody odbyły się w ciężkich warunkach. Panował upał dochodzący do 37’C co wdawało się we znaki samochodom jak również kierowcom, którzy musieli znosić w „szoferce” temperatury w granicach 60°C. Tor lub bardziej dokładnie trasa ustawiona była najtrudniejsza z jaką mieliśmy okazję się spotkać w tym sezonie. Prędkości inicjacji poślizgu oscylowały w granicach 140-160km/h, a banda przylegająca do toru, była chętnie „odwiedzana” przez kierowców. „Mospin” ponownie szokował sposobem na trasę - głęboka „rybka” jeszcze daleko przed strefą ocenianą. Taka postawa naszego zawodnika zaowocowała wysoką 3 lokatą w kwalifikacjach. Grzegorz dostał się z 16 wynikiem.
Przed głównymi zawodami odbył się Puchar Drużynowy – czyli przejazdy całych teamów. Członkowie PUZ Drift Team w składzie Jakub Endler, Grzegorz Hypki, Marcin Mospinek, Marcin Skwierczyński udowodnili, że potrafią pojechać synchronicznie – przyznam szczerze wyglądało to bardzo profesjonalnie. Nie tylko ja byłem pod wrażeniem, docenili to także sędziowie przyznając najwyższą ocenę. Szokowała ich także otoczka – jednakowe malowania aut, kombinezony i show jakie stworzyli. Pierwsze miejsce było początkiem sukcesów tego dnia.
W Top16 Grzesiek spotkał się z Pawłem Trelą. Niestety, aktualne auto nie pozwoliło na podjęcie walki mimo starań. Natomiast Marcin Mospinek piął się do góry by w finale również stoczyć bój z Pawłem. „Troll” był tego dnia niepokonany, a „Mospin” zadowolił się 2 miejscem na „pudle”. Dodatkowo Marcin zajął pierwsze miejsce w Pucharze BMW.
Jego wysoka forma dobrze wróży na przyszłość i sukces w klasyfikacji końcowej sezonu 2010. Zebrał już na swoim koncie 181 punktów. Oby na tym nie poprzestał!
dggggggggggg










